To pierwszy wpis z serii wybranego przeze mnie “Top 5 postaci w Warhammerze 2ed”- kolejność postaci dowolna, ponieważ każda z nich ma swój niepowtarzalny urok. Przed Wami Czarodziej Ognia, Łowca czarownic z pięcioma atakami i to niezależnie od tego, co myśli o tym Wasz Mistrz gry! Czarodzieje są często niedoceniani w świecie Warhammera, gdyż są nieliczni, zwracają na siebie uwagę i co chwile muszą się tłumaczyć miejscowej władzy, która przeważnie nie przyjmuje ich u siebie z otwartymi ramionami. A mimo to uważam, że czarodzieje są super. Dla czego? Przekonajcie się sami.

Jeżeli miałbym wymienić najpotężniejszych spośród czarodziejów to byliby to czarodzieje Cienia i Ognia. Pierwszych za elastyczny wachlarz zaklęć i niezłą siłę ognia, a drugich głównie za siłę ognia.

Czarodzieje ognia to urodzeni dowódcy- na polach bitew czynią chaos i zniszczenie do tego stopnia, że świadkowie takich wydarzeń opowiadają o demonach chaosu czy smokach. Taką właśnie siłą dysponuje kolegium Ognia. Ale po kolei.

Gdy czarodziej awansuje na Wędrownego czarodzieja i wybierze kolegium ognia, uczy się zaklęć tego kolegium i rozwija cechę magia do 2 punktów. Zyskuje więc dostęp do zaklęć i może je rzucać. A co to za zaklęcia? Oto najciekawsze:

Ognista korona
Moc 8 (składnik – złota moneta +1)

+20 do testów dowodzenia i zastraszania, a dodatkowo każdy kto chce zaatakować czarodzieja w walce wręcz musi zdać test siły woli.

Ognista kula
Moc 12 (składnik – bryłka siarki +2)

Kilka kul ognia (wartość Magii czarodzieja) o sile 3 i zasięgu 48m i to w ramach akcji, co oznacza, że może jeszcze atakować mieczem w ramach jednej tury. Nie każdy mistrz gry się na to zgodzi, ale z drugiej strony nie znalazłem nigdzie zapisu że czarodziej nie może tego zrobić. Dodatkowo Czarodziej rzucając ten czar może wybrać jednocześnie kilka celów i sieknąć płonącym mieczem przeciwnika stojącego przy nas.

I skoro jesteśmy już przy mieczu- poznajcie głównego bohatera tego wpisu.

Gorejący miecz
Moc 14 (składnik – pochodnia +2)

Czas trwania jest równy ilości punktów Magii posiadanych przez czarodzieja, ale może on podtrzymać zaklęcie wykonując udany test woli. Gorejący Miecz jest bronią magiczną druzgocąca, z siłą 4, dającą czarodziejowi +1 do ataków. I nie znalazłem nigdzie zapisu mówiącego o tym, że czarodziej nie może mieć dwóch mieczy w rękach, albo i więcej, jeżeli ma więcej rąk (jako mutant na przykład). Dopóki zdaje testy siły woli, dopóty miecz nadal płonie w jego ręce. Wystarczy akcja aby rzucić to zaklęcie.

Dodatkowo mamy jeszcze Ogniste podmuchy (jak Ognista kula, ale mamy 1k10 kul i minimalna ilość to wartość Magii posiadana przez czarodzieja), Ognisty dech (ziejemy ogniem na 16m jak smok) i Pożogę zagłady (to zaklęcie jest tak potężne, że nie można go używać, bo pewnych granic nie można przekraczać).

Opis najbardziej skutecznej kombinacji ataków: ciskamy Ognistą kulę, a w sumie to dwie, a z kolejnym awansem 3 niezależne pociski, a jak ktoś się do nas zbliży to dosłownie “odpalamy” Ognistą koronę i miecz, a następnie dalej ciskamy kule i siekamy druzgocącym mieczem tych, którzy podeszli za blisko.

Następnie wspierając się podręcznikiem Mroczni Władcy Nocy, na stronie 99 odnajdujemy kolejny etap rozwoju tej postaci, czyli Magistra rewizora. Zwiększamy moc do poziomu 3 zyskując tym samym dodatkowe kule ognia, a także otrzymujemy kilka ciekawych umiejętności i zdolności do których nie mają dostępu zwykli magowie, oraz dodatkowe dwa zaklęcia Magii powszechnej. Zajmujemy się teraz także prowadzeniem śledztw dla swojego Kolegium, czyli pewnie tym samym czym zajmowaliśmy się wcześniej.

Ważne jest to, że jako następną profesje będziemy mogli wybrać Łowcę czarownic. Dokładnie tak- Łowcę czarownic. Ubieramy płaszcz i kapelusz z okrągłym rondem, a następnie wykupujemy 2 ataki i WW do +30.

W tej chwili dysponujemy 3 atakami, a jak “odpalimy” miecze to mamy 5 ataków i to ze świetną cechą WW. Nie posiadamy co prawda uników, ale możemy za darmo parować. Najważniejsze jest to, że jest to w pełni legalny sposób nie wymagający żadnego dodatkowego przedmiotu magicznego, który w niewyjaśnionych okolicznościach moglibyśmy stracić w dalszej rozgrywce.

Nie ukrywam, jest duża szansa, że nie dożyjemy do chwili gdy osiągniemy szczyt potęgi czarodzieja Kolegium ognia, ale już sama droga na szczyt da Wam dużo satysfakcji.